sobota, 31 maja 2014

Mistrz Yves Saint Laurent, jednak nie taki "święty"

Od wczoraj w polskich kinach możemy oglądać film o jednym z najbardziej znanych kreatorów - Yves Saint Laurent. Przez miłosną opowieść poznajemy życie i twórczość jednego z najbardziej znanych artystów, oczami jego partnera - życiowego i zarazem biznesowego. Główną rolę zagrał Pierre Niney, który z wyjątkową lekkością i precyzją wciela się w charakterystyczną pozę projektanta i nadaje mu wyraźnej i wymownej barwy. W filmie poza przełomowymi wątkami z biografii bohatera świata mody, zobaczymy również niezwykłe kreacje, które do tej pory oglądaliśmy tylko na archiwalnych zdjęciach.
Przełomowe kolekcje - sukienki inspirowane obrazem Mondriana, kobiety w smokingach, innowacyjne pokazy mody to tylko niektóre z momentów, które najbardziej zapamiętujemy, wychodząc z kina.
Polecam każdemu kinomaniakowi, lubiącemu poznawanie osobistości i ich życiowych perypetii !


sobota, 17 maja 2014

Triumfatorka Festiwalu w Cannes

Jesteśmy pod absolutnym wrażeniem Blake Lively i jej stylizacji na Filmowym Festiwalu w Cannes. Nowa ambasadorka marki L'oreal jest perfekcyjna w każdym calu i skradła show niejednej gwieździe. Jej kreacje pochodzą od Giambattista Valli, Gucci Premiere i Chanel. Są niepowtarzalne a sama aktorka wygląda w nich niezwykle kobieco, modnie i z klasą.





Oprócz zachwycających stylizacji aktorki, nad którymi rozpływają się wszystkie media, czeka na wszystkich wiele atrakcji i niespodzianek. Poniżej prezentujemy jedną z nich. Dom mode Elie Saab przygotował z okazji festiwalu specjalny projekt, w którym zamienia się w dociekliwego reportera mody.#TheLightOfCannes to akcja promująca obecność marki na czerwonym dywanie. 

Każda z nas marzy o tym, by kiedyś wyglać tak oszałamiająco jak celebrytki w sukniach Elie Saab. Każda z nas chciałaby również trafić do ekskluzywnego showroomu tej marki w Cannes - projektant zaprasza do niego gwiazdy w celu przymierzenia sukien i wypróbowania nowego zapachu L'Eau Couture. Wywiady z nimi oraz newsy możemy zobaczyć w internecie na specjalnej stronie oraz w mediach społecznościowych pod nazwą #TheLightOfCannes.


Na zakończenie polecamy znakomitą inforgrafikę przygotowaną przez Studio Mediarun Digital. To prawdziwa historia mody, która rozgrywała się na czerwonym dywanie.






środa, 7 maja 2014

Dolce & Gabbana w krainie czarów

Za górami, za lasami żyły księżniczki w bajkowej scenerii, ubrane w piękne zdobione suknie, kolczugi i płaszcze… Tak mógłby brzmieć początek baśni napisanej przez Domenico Dolce i Steffano Gabbana. Akcja rysuje się w ich najnowszym pokazie na jesień i zimę 2014/2015, w którym wszystkie stylizacje poznajemy poprzez kolorowy świat wyobraźni i inspiracji atmosferą średniowiecza.

Niezwykły nastrój buduje niezwykła muzyka Piotra Czajkowskiego oraz teatralna scenografia. Znane tematy muzyczne oraz utwory Swan Lake – Spanish Dance i Dance of The Sugarplum Fairy nadają przedstawieniu unikalności a zarazem tajemniczości.  Gra świateł oraz zmiany tempa utworów podsycają klimat pokazu, wyróżniając konkretne ubiory. Wybieg zamienił się w prawdziwy las Sherwood, z którego wyłaniały się księżniczki w bogato zdobionych strojach z ornamentami. Wszystko przywołuje na myśl dzieciństwo i bajki, z których uczyliśmy się symboliki lisa, żaby, sowy i klucza. Ten ostatni motyw z pewnością sprawi, że kolekcja otworzy niejedno serce fanki modowego duetu i zagości w nim na stałe. Projektanci znani są z inspiracji włoskimi tradycjami – tym razem sięgają nieco głębiej w historię i prezentują luksusowe wersje kolczug, zdobione ciżemki i rycerskie buty. Wszystko to jednak z charakterystyczną dla nich delikatnością
i podkreśleniem kobiecości, między innymi poprzez charakterystyczne, koronkowe sukienki.

Klasyka i elegancja zostały podkreślone poprzez chłodniejszą kolorystykę – ciemną zieleń, złoto, czerwień wina, grafit oraz czerń i dopełnione materiałami – aksamitem, welurem, futrem, gipiurą i cekinami w bogatych zdobieniach. Wśród stylizacji dominuję linia „A”, której fanką nie była Alicja z Krainy Czarów, jednak pokuszę się o stwierdzenie, że odnalazłaby się jako bohaterka tego pokazu. Spójność propozycji podkreślały również dodatki, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach i również nawiązujące do symboliki bajek, czyli piękne pozytywki, kuferki i pudełeczka. Modelki w większości miały bardzo delikatny makijaż, a włosy zostały upięte w delikatne koczki, nawiązujące do czasów prezentowanych przez projektantów.


Na szczególną uwagę zasługuje również choreografia pokazu. Modelki chodzą po wybiegu w schemacie szachownicy, co jest szczególnym podkreśleniem bajowo-rycerskiego świata. W tej prawdziwej uczcie dla oka wzięły udział trzy polskie modelki - Joanna Tatarka, Ola Rudnicka i Kasia Struss, która z ogromnym wdziękiem zamknęła pokaz. Ostatnie wyjście to charakterystyczna już dla włoskiego duetu parada kobiecości i przepychu. Z pewnością w nadchodzącym sezonie zobaczymy mnóstwo kopii motywów z pokazu, a będą to lisy, klucze, żaby. Pamiętajmy tylko, że nie każda żaba pocałowana przez nas zamieni się w prawdziwego księcia…

DOLCE & GABBANA F/W 2014/2015 - Zobacz pokaz!


poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Tańcowała igła z nitką... czyli rzecz o baletowym stroju.

Dzisiaj zaglądamy za kulisy całkiem dosłownie. W filmie dokumentalnym Brenta Rowlanda poznajemy wielkiego, cenionego i znanego kostiumografa - Davida Heuvela. 
Razem z nim zobaczymy, jak powstaje baletowy kostium i w jaki sposób mistrz nadaje mu życie. Dzięki krótkiemu obrazowi możemy poznać historię tworzenia kostiumu dla solistki z baletu Strawińskiego "Ognisty Ptak". 

To naprawdę fascynująca wędrówka po świecie magicznego projektowania - od pierwszych szkiców do prezycyjnego zakończenia. "Strój musi ruszać się razem z artystą... oddychać z nim.."
Film jest rzeczowy, krótki i nie ma w nim miejsca na zbytnie rozwodzenie się nad procesem. Widzimy szkicowanie, farbowanie, podcinanie, szycie, każdy ruch, który pozwoli baletnicy wcielić się w swoją rolę.

Po bliższym przyjrzeniu docenicie kunszt artysty i jego koronkową (a może tiulową) robotę! Chapeu bas!


Baletowy ptak - ZOBACZ



niedziela, 13 kwietnia 2014

Show(room) polskich marek na Śląsku!

12 kwietnia w Szybie Wilsona w Katowicach odbyły się targi SWAG SHOW Silesia. Wydarzenie zaliczam do bardzo udanych. Świetnie zorganizowane, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Kolekcje damskie, męskie, dziecięce, do domu, biżuteria, rowery i inne akcesoria - prawdziwy raj dla każdego, kto lubi oryginalność i kreatywność codziennego stylu życia. Fantastycznie jest nosić ubrania od polskich twórców. Co więcej te zaprezentowane na Swag Show Silesia były uszyte z bardzo dobrych jakościowo tkanin, w niesamowitych fasonach, wzorach i kolorach.

Na szczególne uznanie zasługują następujące marki:

HoboBags -> fantastyczne torebki - zobacz!  Prawdziwe cuda w pięknych pastelowych kolorach, tworzone z pasją przez projaktantkę z Krakowa. Jedno jest pewne - nigdzie nie znajdziesz tak oryginalnej i nietuzinkowej torebki!
Mr. Gugu & Miss Go -> niezwykłe bluzy - zobacz!  Dla wszystkich, którzy lubią być kolorowi i wyrażać siebie poprzez nadruki i printy na ubraniach.
Hultaj Polski -> super nowoczesna moda dla dzieci - zobacz!  To propozycje stworzone dla rodziców, którzy chcą, aby ich dzieci wyglądały troszkę ekstrawagancko, ale z ogromną klasą i poczuciem humoru.
Synthetic -> autorska odzież dla wymagających - zobacz! w 100% naturalne propozycje dla ceniących jakość, wygodę oraz nowoczesny luz. Polecamy!









Polskiemu rynkowi odzieżowemu i osobom z pasją do mody życzymy więcej takich wydarzeń, które w jednym miejscu łączą tyle kreatywności, pomysłowości i oryginalności. Poza ucztą dla oka, można jeszcze nacieszyć podniebienie dobrym jedzeniem i herbatką lub piwem.
Jesienią kolejna edycja - z niecierpliwością czekamy i już zaczynamy oszczędzać, aby móc kupić wszystkie nietuzinkowe perełki, jakie uda nam się znaleźć !

wtorek, 8 kwietnia 2014

Fashion by Warsaw

Po krakowskich wydarzeniach związanych z tygodniem mody, postanowiłam wybrac się do Warszawy, aby zobaczyc, jak taki modowy event zostanie zorganizowany w stolicy. W stolicy na razie niestety administracyjnej, bo do prawdziwych  - tych światowych, związanych z modą, jest nam jeszcze bardzo daleko. Miałam przyjemność uczestniczyć we wszystkich sobotnich pokazach - zarówno mniej znanych marek, jak i tych wyczekiwanych jak Krystof by Krzysztof Stróżyna i Monika Błażusiak. 
Oprócz pokazów, w hali Expo XXI odbyły się rówież targi, na których zaprezentowało się kilka bardzo ciekawych polskich marek odzieżowych. Na szczególną uwagę zasługują projekty marki Reinkreacja - świetne fasony w połączeniu z wysokiej jakości gatunkiem materiałów. Sprawdziłam - polecam !

Modowy line-up

Pierwszy pokaz, jaki miałam okazję zobaczyć to najnowsza kolekcja marki Promod. Francuska firma nie należy do moich ulubionych. Ciężko mi jasno specyzować, dla kogo jest przeznaczona. Co więcej, mam nawet problem z określeniem, jaki portret kobiety powinien wyłonić się z moich przemyśleń na widok ubrań projektantów Promod. Dominowały kolory i sportowe spodnie. Kolekcja nie wyróżniała się niczym szczególnym i nie wywarła na widzach ogromnego wrażenia. 

zdjęcie pochodzi z profilu Warsaw Fashion Weekend na portalu Facebook.com

Następna w kolejce, marka Mery Faithfull pozytywnie zaskoczyła! Streetowe ubrania dla kobiet zostały bardzo dobrze zaprezentowane, zarówno poprzez formę, sposób, choreografię jak i muzyk dobraną do pokazu. Kolekcja jak najbardziej wpisuje się w obecne trendy dla młodych kobiet - miała oryginalne nadruki, kolory, formy - czysta zabawa modą dla odważnych i zbuntowanych fanek luzu i wyróżniania się z tłumu.

                                                                     Mery Faithfull on Warsaw Fashion Weekend

Agi Jensen zaprojekowała kolekcję, która miała być wielofunkcyjna... Podobno drugą pasją projektantki tuż po modzie jest joga... Szczerze mówiąc, przedstawione sylwetki nie zachwyciły. Niektóre dzianinowe czarne i szare sukienki były warte uwagi, szczególnie dzięki ładnej formie i sposobie, w jaki układały się i poruszały razem z modelką. Znana z zamiłowania do pokazywania pośladków - Patrycja Wojnarowska, na pewno znalazłaby sukienkę odpowiednią dla siebie: 


                                                       Agi Jensen on Warsaw Fashion Weekend

Unisono - włoska marka, której projektanci pokazali kontrolowaną nonszalancję wpisującą się w tegoroczne trendy. Dresowe spodnie zestawione ze szpilkami, bluzy z kapturem zamiast marynarek, leginsy, kolory i najnowsze fsony butów były poprawne, ale nie zaskoczyły. W pokazie pojawiła się równiez finalistka programu top model - Anna Piszczałka.


                                                                     UNISONO on Warsaw Fashion Weekend

Punkt kulminacyjny

O godzinie 19.00 zebrani mogli zobaczyć pokaz duńskiej projektantki - Vibe Johansson. Stylistyka utrzymana głównie w kontrastach - czerni i bieli oraz ciekawe, pudełkowe, pikowane i oversize'owe formy zdecydowanie wyróżniały się spośród pozostałych propozycji projektantów. Minimalizm i awangardowe drapowania uznaję za bardzo udane i z przyjemnością sama bym je nosiła. Oryginalności dopełniały stylizacje modelek - fryzury oraz akcesoria. 




Vibe Johansson on Warsaw Fashion Weekend

Propozycja polskiej projektanki Moniki Błażusiak to TIC-TAC-TOE, czyli połączenie liń pionowych z poziomymi, kropek z krzyżykami oraz naturalnych tkanin z nowoczesnymi. Hitem jest modny płaszcz o fasonie szlafroka oraz spódnice inspirowane latami 50tymi.



 
Monika Błażusiak on Warsaw Fashion Weekend

Wielki finał sobotniego dnia to pokaz Krystof by Krzysztof Stróżyna. To właśnie o tym projektancie mawia się że jest jednym z najlepszych polskich towarów eksportowych. Jego ubrania pokochały już Rita Ora, Katy Perry, czy Cheryl Cole. Tegoroczna propozycja projektanta to geometryczny minimalizm, wyrazisty w formie. W niektórych sylwetkach odnajdziemy motyw ust, którym inspirował się twórca kolekcji.

Krzystof Stróżyna on Warsaw Fashion Weekend
Zdecydowanie pokaz Stróżyny był wspaniałym zamknięciem drugiego dnia Warsaw Fashion Weekend. Mimo kilku wpadek organizacyjnych, z niecierpliwością czekam na kolejną edycję w październiku.

Nieoficjalną relację również z niedzielych pokazów można oglądnąć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=TBi13aiLrd8

piątek, 28 marca 2014

Modowy bilet do raju

Warszawskie Tempo, Lśnienie, Poruszenie, That pills, Shadows, Eter, Jasna rzeczywistość, czy Welcome to paradise to wbrew pozorom nie tytuły filmów, ale niektóre z ciekawych nazw kolekcji młodych projektantów, pokazanych w trakcie Cracow Fashion Week. Milowy krok w kierunku światowej mody kolejny raz został postawiony. Jednak by choć trochę dorównać międzynarodowym tygodniom mody, czeka nas wszystkich jeszcze dużo pracy.

Na mnie największe wrażenie zrobiło Lśnienie – stwierdziła Katarzyna w przerwie pokazu w Nowohuckim Centrum Kultury. Dlaczego? – zbulwersowała się jej koleżanka. Ja uważam, że zdecydowanie najlepsza była Pasmanteria! – powiedziała przekonująco.
Podobno o gustach się nie dyskutuje, ale w tym wypadku nie zrobimy nic złego. Różnorodność, jaką zaprezentowali młodzi absolwenci Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru w trakcie pierwszego etapu konkursu Cracow Fashion Awards była zaskakująca. Przypominała trochę połączenie pokazu haute couture z ready-to-wear we wszystkich możliwych kombinacjach odpowiednich dla każdej pory roku. Jeśli szukamy odpowiedzi na pytanie o najnowsze trendy, to tutaj zwykłemu obserwatorowi, trudno byłoby ją znaleźć. Za to z pewnością podejrzymy inspiracje, a nawet motywację do tworzenia własnych stylizacji i modowych eksperymentów.  Byliśmy świadkami wielu artystycznych występków - widzieliśmy sprzęt do skoków narciarskich, zabawkowe żabie oczy na czapkach, związane ręce, imitację rdzy na nogach, ale może zacznijmy od początku…

Pierwszy ogień
W tym roku po raz pierwszy konkurs odbywał się dwuetapowo. W sobotę 22 marca zaprezentowano 52 kolekcje. Spośród nich Rada Wysokich Krawców, Rada Mediów oraz Rada Młodych Projektantów wybrały finałową piętnastkę, która w niedzielę walczyła o tytuł kolekcji roku. Zapamiętanie wszystkich kolekcji to nie lada wyzwanie, nawet dla prawdziwego znawcy i stałego bywalca pokazów. Zazwyczaj mówimy o tych, które zrobiły na nas największe wrażenie – zarówno pozytywne jak i negatywne. I tak śmiało można się pokusić o opinię, że większość zaprezentowanych kreacji była po prostu dobra lub poprawna.

Najłatwiej jest zrobić czarną kolekcję. Czarny co roku jest modny, poza tym zawsze znajdziesz materiały i nie musisz bawić się z kolorami. Pomyśl, ile musisz się nabiegać za tkaninami, jak chcesz wprowadzić inny odcień – plotkowały między sobą koleżanki absolwentów z pierwszego roku. Całe szczęście, że jednak niektórzy zdecydowali się wprowadzić trochę polotu do swoich projektów. I tak bardzo duże wrażenie zrobiła „Jasna rzeczywistość” Marii Fedro. Już po samym tytule można było się domyśleć, że projektantka nie podąża utartym schematem. Jej inspiracja Tamarą Łempicką, połączenia wełny ze skórami owczymi i futrem to prawdziwa gratka dla kobiet, które uwielbiają czuć się wyjątkowo. Projektantka zaproponowała również świetne, autorskie obuwie – wszystko w pięknych kolorach złamanej bieli i beżu. Do grona faworytek zaliczę również Katarzynę Pakoszewską, której Lśnienie stworzone z naturalnych materiałów, w niebanalnych kolorach burgundu, szarości i czerwieni nadaje się do noszenia praktycznie od zaraz. Ubrania odwoływały się do twórczości Anisha Kapoora, a całości dopełniały oryginalnie wykonane akcesoria.

W warszawskim, ekspresowym tempie kolekcję Pauliny Bździkot mogliśmy zobaczyć w kolorach czerni, fioletu oraz szarości. Minimalistyczna i zbudowana z dużych, prostych form, wywołaja u widzów emocje. Podobnie jak Marty Lenkiewicz, która pokazała przeskalowane oversizowe połączenia w odcieniach butelkowej i ciemnej zieleni.
W tym roku zauważone zostały również potrzeby mężczyzn. Kolekcja Michała Kozłowskiego to prawdziwie udany „Debiut”. Energetyczny mężczyzna, w wygodnych, świetnie skrojonych marynarkach, płaszczach oraz spodniach. Na więcej ekstrawagancji i szaleństwa pozwoliła sobie Aneta Gil Korynek, dedykując kolekcję kreatywnym i otwartym na świat przedstawicielom płci męskiej. Zbudowała ją z dużych, oversizowych form w jasnych kolorach -  błękicie, bieli i szarościach.

Aneta Gil-Korynek "Walking throug the walls"

 Paulina Bździkot "Warszawskie tempo"


Michał Kozłowski "Debiut"


Jadwiga Pańczyniak "Eter"


Ostatnie starcie
W Muzeum Inżynierii Miejskiej byliśmy świadkami wielkiego finału. W niezwykłych wnętrzach główną nagrodę zdobyła Karolina Kuczer Płoszaj, która zaprowadziła nas do własnego raju i zaproponowała urozmaicenie czarno-białych połączeń odcieniami pasteli oraz plastikowymi dodatkami. Rada Mediów również nagrodziła zwyciężczynię, ale ex aequo doceniła „Jasną rzeczywistość” Marii Fedro. Wyróżnienia zdobyli: Aneta Gil-Korynek (Walking through the walls), Michał Kozłowski (Debiut) i Sebastian Gąsienica – Łuszczek (Shadows).


 Maria Fedro "Jasna rzeczywistość"



                   


 Karolina Kuczer - Płoszaj "Welcome to paradise"


Zdjęcia pochodzą z oficjalnego profilu Cracow Fashion Week na portalu Facebook.com

Wspólny mianownik
W kolekcjach, które oglądnęliśmy, wyróżnić możemy kilka powtarzających się trendów. Wielu projektantów, niezależnie od przeznaczenia swojej kolekcji, zastosowało geometryczne formy i duże bryły. Oversize królował w kilkunastu kolekcjach, zarówno u mężczyzn jak i u kobiet. Nieśmiertelne biało-czarne połączenia wyróżniały się pod wieloma postaciami i w wielu formach. Mogliśmy zaobserwować również nadruki, które poprzez zabawne napisy, czy wykonanie dopełniały spójności konkretnej kolekcji. Bardzo cieszy fakt, że w wielu projektach uwzględnione zostały niebanalne odcienie zieleni, szarości, czerwieni i błękitu. Ta zabawa niestety nie wszystkim wyszła perfekcyjnie… Ale czy to nie brzmi dziwnie? Czy zabawa w ogóle może być perfekcyjna? I właśnie o taką nutę szaleństwa chodzi w modzie –  by nigdy nie było nudno i sztampowo. A tak na całe szczęście nie było, dzięki kreacjom absolwentów Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru.